
W sumie to zdjęcie powinnam wrzucić jak tylko się powstało czyli około 3 trzeciego tygodnia mojego tu pobytu. To była jedna z niedziel, o których nie napisałam w blogu do tej pory ale i nie będę się za bardzo rozpisywać. Na zdjęciu jak poznajecie jestem ja, Dasza (jedna, jak się okazuje, z wielu koleżanek Wiktora :D ) i sam Wiktor. Zdjęcie bardzo standardowe. Chyba każdy turysta czy w ogóle obcokrajowiec ma takie w swoim albumie. I ja też mam, żeby nie było. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz